Forum www.pulk2piechoty.fora.pl Strona Główna www.pulk2piechoty.fora.pl
Forum Pułku 2 Piechoty Księstwa Warszawskiego
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

MANEWR NA PUŁTUSK

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.pulk2piechoty.fora.pl Strona Główna -> Księgarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kuba
Administrator



Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pułk 2 Piechoty XW

PostWysłany: Pon 14:31, 21 Lut 2011    Temat postu: MANEWR NA PUŁTUSK

MANEWR NA PUŁTUSK

Autor: Georges Lechartier
Wydawnictwo: Napoleon V
Oprawa: Twarda
Strony:

[link widoczny dla zalogowanych]

Nota wydawcy: Zwycięstwa spod Jeny i Frydlandu miały miejsce w tak nieodległym czasie zarówno przed jak i po ponurych, ale i chwalebnych walkach spod Pułtuska oraz Gołymina, że zupełnie przyćmiły je swoją sławą. Naturalną koleją rzeczy, francuscy pisarze zainteresowani tematyką militarną wolą zajmować się tymi zwycięstwami, które przyniosły najbardziej znaczące rezultaty i które okryły armię francuską największą chwałą.
Wspomniane operacje mające miejsce w Polsce pod koniec grudnia 1806 są, ze względu na ich nieco mniejsze znaczenie, mało znane czytelnikom francuskim. Tym niemniej stanowią one przedmiot licznych badań. Owe badania ukazują nam energicznie walczącą z nieprzyjaznym ukształtowaniem terenu Wielką Armię, której, koniec końców, udaje się odrzucić daleko od brzegów Wisły znanego ze swej odwagi i legendarnego wręcz oporu wroga. Ponadto, co być może jest jeszcze ważniejsze, pozwalają nam zobaczyć Napoleona w starciu z nowymi dla niego przeciwnikami: głodem, zimnem, błotem unieruchamiającym ludzi i konie; oraz Napoleona umiejącego w niezwykle plastyczny sposób dopasować swój geniusz do wymogów sytuacji, która pokonała już wiele innych umysłów.
Niniejsza pozycja jest pierwszą opowiadającą o tym tak pięknym okresie naszej historii, relacją, która powstała na bazie licznych, w większości dotąd niepublikowanych dokumentach kryjących się w przepastnych zasobach Archiwów Wojennych.
Jeśli zbadać bliżej owe teksty, wydaje się, że udało się odnaleźć w nich rozwiązanie strategicznego problemu, który nieraz był obiektem badań historyków niemieckich, chętnie zajmujących się tą kampanią. Dlaczego Napoleon, mając do dyspozycji dwa możliwe punkty przekroczenia Wisły (w Toruniu i Warszawie) podzielił swoje wojska na dwie części i zaatakował wroga z dwóch stron w taki sposób, że obydwa natarcia wydawały się Rosjanom zupełnie ze sobą niepowiązane?
Po przeanalizowaniu korespondencji Berthiera okazało się, że to braki w zaopatrzeniu nie pozwoliły cesarzowi skoncentrować wszystkich sił na Warszawie tak, aby móc wysłać do Torunia jedynie niewielki oddział, który pozwoliłby mu zachować linię łączności na lewej flance. Ponadto, udowodniono, że Napoleon postanowił nie przekraczać Wisły nie mając wpierw pewności, że teren leżący pomiędzy nią, a równoległą Ukrą jest wolny od wroga. Poza tym, jasne stało się, że cesarz wolał bezpiecznie zgromadzić wszystkie swoje wojska chronione tym samym przez nurty Ukry, aby następnie „za jednym razem” przerzucić je do Pułtuska.
To, że działania Wielkiej Armii nie przyjęły takiej formy, było wynikiem faktu, iż lewe skrzydło, pod dowództwem Bernadotte’a nie wykonało rozkazów głównego wodza. Podział sił francuskich na dwa obozy i słabe zaangażowanie lewego skrzydła były efektem niewybaczalnej bierności Bernadotte’a, który pod pretekstem fałszywych zresztą informacji odmówił wkroczenia do Polski i prowadzenia operacji przeciw Rosjanom.
W 47. Biuletynie, Napoleon tak pisze o kampanii w Pułtusku: „Ruchy kolumn francuskich i rosyjskich będą się przedstawiały niezwykle interesująco na mapie; okaże się wtedy jak mało brakowało, żeby cała armia została pochwycona i pokonana…” To, że brakowało rzeczywiście „mało”, nad czym szwagier królowej Dezyderii Clary-Bernadotte woli się zbytnio nie rozwodzić, nie pozostawia dziś żadnych wątpliwości. Odpowiedzialność za to, że Rosjanom udało się wymknąć bez ponoszenia większych strat, należy zrzucić na bierność księcia Ponte-Corvo i to, że nie informował on cesarza o sytuacji na lewym skrzydle.
W grudniu 1806 Napoleon postanowił spróbować konfrontacji między armiami. Pierwsza próba okazała się niefortunna, tak samo jak kolejne. Według zamysłu wielkiego wodza, w poszczególnych operacjach dowódcy mieli być, do pewnego stopnia, niezależni i pozostawieni sami sobie. Do sukcesu zabrakło jednakże odpowiedniego wykształcenia poruczników, poddania ich napoleońskiej szkole, nasączenia ich jego doktryną i otoczenia ich oficerami wyznającymi jego metody prowadzenia wojny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sebastian
Rekrut



Dołączył: 24 Sty 2011
Posty: 77
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:33, 21 Lut 2011    Temat postu:

Cool

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sebastian dnia Nie 11:06, 15 Maj 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.pulk2piechoty.fora.pl Strona Główna -> Księgarnia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin